Dziś będzie dawno obiecany wpis, którym postaram się zapoczątkować serię ciekawych patentów rowerowych. Wyobraźnia zawodników nie zna granic, a im gorsza aura, tym bardziej zaskakujące rozwiązania techniczne.
Poniżej
owiewki domowej roboty. W owiewki wyposażone są m.in. niektóre motocykle. Dla szybkiego kolarza, osiągającego bez trudu prędkość motocykla, i to nawet pod górkę :) owiewki są zimą wręcz niezbędne. Na zdjęciu zwycięzca Nocnej Masakry - Paweł Brudło vel "Bronek" prezentuje wynik zajęć praktyczno-technicznych. Jak widać, jest bardzo zadowolony z efektu. Czerwone strzałki wskazują miejsca mocowania owiewki do kierownicy. Zdjęcie może nie jest najwyższej jakości, robione prawie o zmierzchu telefonem, ale po kliknięciu możecie zobaczyć więcej szczegółów.

A tutaj zdjęcie od kuchni. Owiewka wykonana jest z połówki 5-litrowego baniaka na wodę. Zaślepka rogu trzyma owiewkę z jednej strony, natomiast od wewnętrznej strony kierownicy, tam gdzie występuje plątanina linek, baniaczek przymocowany jest kawałkiem drutu do jednej z nich.

Koszt niewielki, a ile radości. Co prawda taki baniak to raczej nie mój gabaryt, ale może spróbuję za rok z butelką po Muszyniance ;)
PS. Na drugim zdjęciu możecie podpatrzeć jeszcze jeden patent Mistrza - lampeczkę oświetlającą mapnik, niczym biureczko. Tylko pozazdrościć :)
Autorami zdjęć są Jacek Bojarowski i Szymon Szkudlarek.